Menu główne
| Archiwum Warsztatu |
| Konferencje krajowe |
| Konferencje międzynarodowe |
| Szkolenia |
| Wasze listy |
| Dokumenty |
| Prawo |
| Hobby |
| Artykuły prasowe |
Panel logowania
Kalendarz Wydarzeń
| TRZEBA KORZYSTAĆ Z DOŚWIADCZEŃ INNYCH KRAJÓW …. |
|
|
|
| Wpisany przez olonr1 |
| sobota, 22 stycznia 2011 21:35 |
|
Publikujemy następny list Henryka Szulca z Rybnika, emerytowanego pracownika PKP, działacza społecznego, który z przekonaniem włącza się do trwającej od lat batalii – pod ekologicznym hasłem : „Tiry na tory”, mającej na celu odciążenie polskich dróg, szczególnie od zabójczych tirów. Druga część materiału wpakowania prywatnych tirów na tory przedstawia do rozważenia - przez władze publiczne wniosków organizacyjno-technicznych, których realizacja zwiększy konkurencyjność przewozów kolejowych, stworzy zrównoważony system transportu oraz przyczyni się do rozwoju kolei żelaznej.
TRZEBA KORZYSTAĆ Z DOŚWIADCZEŃ INNYCH KRAJÓW ….
„TIRY NA TORY „ !
Nie żyjemy w normalnym kraju. Od 1989 r. kolejne rządy w Polsce ogóle nie interesowały się koleją żelazną i transport kolejowy całkowicie przestał się rozwijać. Nasze władze publiczne rozpoczęły niebezpieczny proces kasacji zintegrowanej kolei, bo potrzebne są nam środki na załatanie dziury budżetowej. Nie rozwój, nie inwestycje, tylko likwidacja. W przeciwieństwie do tego nasze drogi kosztem kolei przeżywały i nadal przeżywają bujny rozkwit. Stąd też dzisiejsze - zatłoczone samochodami szosy są na wskroś niebezpieczne. W zasadzie nie ma już dnia, aby nie doszło do śmiertelnego wypadku z ogromnymi TIRAMI, które często lekceważąc przepisy o ruchu drogowym pędzą na drogach – jak C Z O ł G I - wzbudzają niepokój i powodują wypadki. Z rozpaczliwych danych statystycznych wynika, że średnio w roku zdarza się u nas w około 4.500 wypadkach, spowodowanych przez tiry ginie ponad 500 osób, a blisko 5.800 zostaje rannych. Co dziesiąta ofiara wypadków drogowych ginie w wypadku spowodowanym przez kierowców samochodów ciężarowych. Jak się szacuje ogólne straty z zaistniałych wypadków obciążają polski budżet około 30 miliardów złotych w skali rocznej. Nie zapewnia się bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu człowiekowi i przyszłym pokoleniom, niszcząc życie. Jeśli szybko nie uporamy się z rozwiązaniem nabrzmiałego problemu - niedługo staniemy w gigantycznym korku. Z raportu firmy doradczej Deloitte wynika, że przy utrudnieniach drogowych największych polskich aglomeracji mieszkańcy miast tracą rocznie ponad 4. mld zł. , czyli tyle, ile państwo przeznacza na naukę.
Od kilkunastu lat walcząc o słuszną rację prowadzi się batalię pod ekologicznym hasłem : „TIR-Y NA TORY”, związaną z należnym przygotowaniem infrastruktury i taboru PKP. Ciągle przyśpiesza się budowę dróg, natomiast ślamazarnie przebiega modernizacja sieci kolejowej. Kolej żelazna mimo, że jest tania, bezpieczna, przyjazna środowisku, wysoce niezawodna, najwygodniejsza dla pasażerów i najbardziej zachęcająca dla przewozu towarów, to w ostatnich latach jest dyskryminowana, rozgrabiana i bankrutuje. Niezbitym argumentem wpakowania „Tirów na pociągi” jest rozładowanie korków na drogach i ochrona naszego zdrowia, bowiem ta zgubna sytuacja - niestety wzmaga niszczenie środowiska naturalnego i życia na ziemi. Modernizacja kolei byłaby niezmiernie pożyteczna nie tylko dla polskiej gospodarki, ale i dla stosunków handlowych Unii Europejskiej z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Mając na uwadze dobro publiczne - wzorem – zwłaszcza Szwajcarii, która już zdołała zadbać o środowisko przyrodnicze i bezpieczeństwo na drogach - trzeba zacząć realizować ewolucyjny system przewozów towarowych, polegający na ograniczeniu liczby dokuczliwych Tir-ów, korzystających z autostrad. W pionierskich krajach nie zadecydował o tym rynek, a decyzja polityczna.
Nasze władze publiczne - wspierając działania obywateli na rzecz bezpieczeństwa ekologicznego i zrównoważonego rozwoju podstawowych gałęzi transportu, tj. drogowego i kolejowego - powinni : - zająć się obywatelskim projektem ustawy o transporcie kombinowanym /intermodalnym i bimodalnym/, zmieniającym prawo i polską politykę transportową. Ustawa ta uprawomocni odciążenie polskich dróg oraz przywróci szansę na konkurencyjność Grupy PKP. W Polsce dowóz interrmodalny stanowi około dwóch procent przewożonych koleją towarów, na Węgrzech – już 7 proc. Natomiast w krajach Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi około 10 procent, a lider Szwajcaria przewozi w tym systemie aż 35 procent ładunków. - powołać Międzynarodowy Zespół Ekspertów ds. rozwoju transportu kombinowanego, który będzie opiniował ustawodawstwo i koordynował przedsięwzięcia organizacyjno-inwestycyjne w krajach sąsiednich. W zarysie rządowego, długofalowego Planu Rozwoju Transportu Kombinowanego - nie zważając na protesty drogowców należy : * Dostosować zasady polityki transportowej państwa do warunków Unii Europejskiej, gdzie przeznacza się 40 % nakładów finansowych na modernizację struktury kolejowej i 60 % na modernizację dróg, co jest warunkiem dalszego rozwoju polskiej kolei. * Stworzyć wyodrębniony fundusz i przeznaczyć pokaźne środki pieniężne na rozwój transportu kombinowanego, w którym pierwszy i ostatni przewóz towarów lub osób jest przemieszczany transportem samochodowym. * Wprowadzić dla przychylnych osób i firm preferencyjne kredyty inwestycyjne i gwarancje państwowe do dalszego rozwoju przedsiębiorczości w portach morskich. * Wdrożyć ulgi podatkowe dla kompleksowych usług logistycznych i terminali kontenerowych, jako węzłowych punktów przeładunku towarów i zmiany środków transportu. * Opracować strukturę organizacyjną rozwoju, koordynacji i zarządzania siecią terminali intermodalnych. * Usprawnić - w handlu międzykontynentalnym krajowy rynek przewozów intermodalnych – zwłaszcza w kontenerach poprzez zbudowanie w głębi kraju sieci terminali przeładunkowych łącznie z zakupem specjalistycznych wagonów niskopodwoziowych. * Wdrożyć kompleksowy system informacyjny w lądowych i lądowo-morskich szlakach transportowych. * Upowszechnić - od dawna wykorzystywany w praktyce tani zestaw transportu bimodalnego, który do szybkiego przewozu dóbr materialnych z jednego magazynu do drugiego wykorzystuje dwa rodzaje transportu, tj. drogowego i kolejowego bez przeładunku. * Zorganizować system transportowy na wydzielonych stacjach PKP w postaci terminali cargo, świadczących usługi załadunku i wyładunku ciężarówek z kolejowych lawet oraz opracować rozkład jazdy pociągów wahadłowych z tirami - o dużej częstotliwości na wzór ułożenia rozkładu w tunelu pod kanałem La Manche. * Stworzyć sprzyjające warunki dla uczciwej konkurencji na rynku przewozu towarów i osób, wprowadzając relatywnie wysokie opłaty za przejazd samochodów drogami, a jednocześnie obniżając je na trasach kolejowych i rzecznych. Obecnie transport kolejowy ponosi pełne koszty utrzymania i naprawy szlaków z żelaza, natomiast transport drogowy nie pokrywa rzeczywistych wydatków na konserwację i remonty szos. * Zwolnić przewoźników, wykonujących wyłącznie przewozy intermodalne z opłat drogowych. * Wprowadzić alternatywnie - zgodnie z dyrektywą UE podatek od wszystkich ciężarówek transportujących towary, licząc ilość przejechanych kilometrów celem pokrycia kosztów zewnętrznych transportu samochodowego /wypadki drogowe, koszty utraty zdrowia, zniszczenia środowiska, zatrucia powietrza i wody itp./. * Podnosić systematycznie opłaty drogowe od ciężarówek o masie całkowitej, przekraczającej 12 ton w zależności od poziomu emitowanych przez nie zanieczyszczeń i hałasu. W pierwszej kolejności takim podatkiem trzeba objąć ciężarówki tranzytowe, kursujące na unijnych korytarzach transportowych : Wschód – Zachód oraz Północ – Południe, co przyczyni się do ochrony środowiska naturalnego i naszego zdrowia. Polska – jako duży kraj tranzytowy w świetle naszego położenia geograficznego w Europie powinna z tego tytułu czerpać wymierne korzyści, a niestety jest zgoła odmiennie. Wpływy z tych opłat - wzorem państw zachodnich należy przeznaczyć wyłącznie na dofinansowanie kolei.
* Określić stałe zwiększanie stawki podatku od samochodów ciężarowych, o dopuszczalnej masie - powyżej 3,5 ton oraz od przyczep, przy jednoczesnym obniżeniu jej na trasach kolejowych i rzecznych. * Podnosić systematycznie podatek od samochodowych ciągników siodłowych wraz z naczepami dla zrównoważenia rzetelnej konkurencji, w której transport ciężarówkami przestanie być opłacalny, a uzyskany domiar można będzie przeznaczyć na budowę autostrad. * Wymusić - na urządzonych wcześniej terminalach pierwszeństwo załadunku na - nisko podłogowe wagony całych zestawów tranzytowych ciężarówek, kursujących na unijnych korytarzach transportowych. Należałoby tą żywotną sprawą zainteresować władze sąsiednich państw : Ukrainy, Białorusi oraz Niemiec i dla dobra doczesnego podjąć wspólne działania w ramach Międzynarodowego Zespołu Ekspertów. * Upowszechnić w kraju zakaz poruszania się ciężarówek o wadze powyżej 12 ton we wszystkie dnie świąteczne za wyjątkiem przewozów intermodalnych. * Ożywić wszystkie samochody ciężarowe - zwłaszcza chłodnie kolorem ciemno pomarańczowym, co przyczyni się do lepszej ich widzialności przy wyprzedzaniu pojazdów podczas występujących mgieł. W żadnym przypadku ciężarówki nie powinny być malowane kolorem jasnym, który znacząco pokrywa się z mgłą /dnia 12.10.br. z tego powodu na Mazowszu - zginęło 18 osób/. * Przyjąć zasadę symbolicznego, ale stałego podnoszenia akcyzy na paliwa płynne przy wprowadzaniu nowatorskiej działalności przewozu towarów, co zrównoważy straty podatku VAT, wynikające z mniejszego zapotrzebowania - przez ciężarówki na ropę . Środki te należy przeznaczyć na rozwój ekologicznego, oszczędnego i bardziej bezpiecznego transportu kolejowego, a zwłaszcza na przygotowanie infrastruktury oraz odnowienie taboru, tj. zakup specjalnych platform z zagłębioną podłogą, służących do przewozu tirów, * Zwiększyć ilość Inspektorów transportu drogowego, którzy wyłapywaliby przeciążone ciężarówki, nagminnie niszczące nawierzchnię drogową i mosty, których stan z tego powodu - w wielu przypadkach jest śmiertelnie niebezpieczny /w Polsce straty spowodowane niszczeniem dróg przez samochody ciężarowe w 2000 r. wyniosły prawie 2 mld zł./. Przeciążone ciężarówki/ stanowią bowiem prawdziwą plagę na polskich drogach, * Wprowadzić zakaz wyprzedzania przez TIR-y pojazdów drogowych, z wyjątkiem jadących z prędkością do 40 km/godz. /traktorów, furmanek, rowerów itp./ celem poprawy bezpieczeństwa ruchu. * Niezwłocznie zmienić prawo i karać osobiście właścicieli firm przewozowych za każdy wypadek, spowodowany przez kierowcę, aby nie opłacało się wozić towarów ciężarówkami, lecz koleją. Obecnie kary te są niwelowane przez system ubezpieczeń pojazdów mechanicznych. Niesprawiedliwe jest to, że w liberalnym kapitalizmie liczy się jedynie zysk, stąd za chciwość przedsiębiorców spedycyjnych płacą kierowcy i zabici. * Wprowadzić wyższe wymogi przy rekrutacji do zawodu kierowcy ciężarówki powyżej 12 ton, a także wdrożyć system dokształcania i przeprowadzania okresowych egzaminów kontrolnych, podobnie jak - na stanowiskach maszynistów kolejowych. Dynamiczny wzrost tych przewozów sprawił, że zamiast elitarnej kadry szoferów do tej grupy doszło wielu kierowców bez należytego doświadczenia, a wielkość TIR-A daje szoferom przeświadczenie o swej przewadze nad innymi pojazdami. * Rozważyć zastępczo - na wzór USA celowość i opłacalność budowy dróg ekspresowych i autostrad wyłącznie dla samochodów ciężarowych - oczywiście w korytarzach międzynarodowych, co pozwoli na wydatne zwiększenie bezpieczeństwa przewozów pasażerskich.
Realizacja proponowanych przedsięwzięć organizacyjno-technicznych - zwłaszcza w zakresie promocji taniego, bimodalnego przewozu naczep transportem samochodowym i szynowym zdecydowanie podniesie konkurencyjność kolejnictwa w stosunku do transportu drogowego. W ten sposób kolej żelazna - poprzez dynamiczne inwestycje i rozwój transportu publicznego powróci do świetności. Stanie się bardziej przyjazna dla ludzi i środowiska, a tym samym przerodzi się w ekologiczną i ekonomiczną alternatywę dla transportu drogowego.
Henryk Szulc z Rybnika |






Fascynacja transportem samochodowym dotyczy także subregionu zachodniego województwa śląskiego, a zwłaszcza miasta Rybnika i Wodzisławia Śl., gdzie już dzisiaj tworzą się zatory wskutek rozkwitu motoryzacji szczególnie indywidualnej. W tych uwarunkowaniach nie można liczyć na radykalny przełom, wynikający z budowy i modernizacji szeregu dróg i miejskich obwodnic, a nawet drogi krajowej Nr 78, która prowadzi z przejścia granicznego Chałupki przez Miasto Rybnik, stanowiące aktualnie wąskie gardło w ruchu tranzytowym przez Gliwice - Tarnowskie Góry do Chmielnika