Menu główne
| Archiwum Warsztatu |
| Konferencje krajowe |
| Konferencje międzynarodowe |
| Szkolenia |
| Wasze listy |
| Dokumenty |
| Prawo |
| Hobby |
| Artykuły prasowe |
Panel logowania
Kalendarz Wydarzeń
| Kryzys i zatrudnienie – przykłady w Europie cz.2 |
|
|
|
| Wpisany przez olonr1 & mzm |
| poniedziałek, 31 maja 2010 16:59 |
|
Po przerwie nastąpiła druga część konferencji której tematem przewodnim był „Wpływ Związków Zawodowych na walkę z kryzysem". Moderatorem drugiej części był Clemens Rode. Dr Vera Glassner, reprezentant Europejskiego Instytutu Związków Zawodowych w Brukseli omówiła sytuację Europy w obliczach kryzysu. Prace nad tą analizą zostały zakończone tydzień przed rozpoczęciem konferencji w Pilznie.
* Dr. Vera Glassner
Wykres pokazuje w jasny sposób różnice rozwoju w Europie. Przyglądamy się tutaj zatrudnieniu wobec wzrostu PKB w drugim kwartale roku 2009 do analogicznego kwartału w roku poprzednim. Na tym slajdzie widzimy w jaki sposób kryzys dotknął państwa Europy i w jaki sposób te państwa się zachowywały wobec tego kryzysu. Spójrzmy na lewą dolną stronę wykresu, w tym miejscu mieliśmy do czynienia ze znacznym obniżeniem produkcji przemysłowej co wiązało się ze wzrostem bezrobocia. W Irlandii również mieliśmy spadek PKB, w tym kraju bezrobocie wzrosło gwałtownie, natomiast w Hiszpanii sytuacja była odwrotna, PKB obniżyło się na średni poziom europejski a bezrobocie wzrosło do 20 %. Sytuacja w takich krajach jak Luksemburg czy Holandia spadło znacznie poniżej średniej europejskiej przy niedużym wzroście bezrobocia. Co wpływa na dynamikę przedstawionych wykresów ? Mamy tutaj trzy główne przyczyny (jeżeli chodzi o reakcję rządów na kryzys):
W wielu krajach jeszcze przed kryzysem miało miejsce skracanie etatów, a w niektórych krajach zaczęto je wprowadzać dopiero teraz np. w Bułgarii, na Węgrzech, w Słowenii oraz w Polsce. Programy skracania etatów można wynegocjować w zapisach układów zbiorowych ale także zawrzeć można zapisy takie w ustawach. Podejścia w różnych krajach były różne. Rozwiązania takie mogą być wprowadzone na poziomie sektorowym jak i również zakładowym, jednak wymagają one negocjacji/ustaleń przedstawicieli pracodawców ze związkami zawodowymi aby utrzymać poziom zatrudnienia i aby pokryć straty w płacach co jest możliwe dzięki subsydiom z budżetu państwa. Skracanie etatów najbardziej dotknął sektor przemysłowy, nieznacznie mniej usługowy. Subsydia państwowe stosowane są przede wszystkim w dużych firmach oraz koncernach ponieważ w nich zatrudnionych jest najwięcej ludzi. Wspólną cechą wszystkich rozwiązań na poziomie europejskim było wprowadzenie do porozumień oraz układów zapisów postanowień o charakterze kryzysowym. Próbowano znaleźć równowagę między konkurencyjnością, siła nabywczą i zachowaniem miejsc pracy. Bardzo często programy skróconych etatów połączone są ze szkoleniami. Właśnie takie rozwiązania w wielu krajach były najczęstszym zapisem w porozumieniach. Programy skróconych etatów opierają się przede wszystkim na finansowaniu z budżetu państwa. Jeżeli chodzi o układy na poziomie firmowym/zakładowym to zauważyliśmy ich duże zróżnicowanie. Zauważyć można czasowość zmiany zapisów w układach zbiorowych. Najważniejsze jest to w jakim czasie zostały renegocjowane zmiany zapisów w układach zbiorowych – w kontekście kryzysowym. W niektórych krajach zmiany w układach zbiorowych zostało narzucone przez państwo. Większość takich zapisów to zapisy warunkowe i ograniczone czasowo. Podsumowanie: Analizując zapisy różnych układów zbiorowych stwierdziliśmy, iż dokonywane w nich zapisy odpowiadały w pełni dobrym praktykom oraz były zapisami kompromisowymi. Odzwierciedlały one równowagę interesów poszczególnych grup. Ważnym elementem było elastyczne podejście do skracania czasów pracy przy jednoczesnym wsparciu państwowym. W większości krajów programy te zostały przedłużone. Spodziewamy się, iż na ostatnim etapie kryzysu elementy takie jak skrócony czas pracy będą ulegać stopniowemu wygaszaniu ponieważ rozwiązania te są rozwiązaniami czasowymi. Ponadto obserwujemy, iż podjęto wiele kroków umożliwiających restrukturyzację czy reorganizację firm czy reorganizację zasobów ludzkich.
Minusami wynegocjowanych zapisów jest defensywna pozycja zatrudnionych. Chodzi o to, iż oni sami jak i również ich przedstawiciele czyli związki zawodowe, musieli oni iść na duże ustępstwa. Pomimo tych dużych wyrzeczeń w niektórych krajach nawet udało się osiągnąć wzrost płac. Udało się to osiągnąć dzięki istnieniu układów zbiorowych jeszcze przed kryzysem. W tym roku spodziewamy się, że sytuacja wyglądać będzie inaczej. Pewne grupy pracowników są wyłączone spod działania układów zbiorowych. Są to pracownicy z małych i średnich przedsiębiorstw zatrudnionych na umowy czasowe. Program skróconych etatów był mało stosowany w krajach z Europy Środkowo – Wschodniej ze względu na brak środków budżetowych. Porównanie takie możemy zrobić na przykładzie Włoch i Niemiec. We Włoszech program skróconych etatów został zastosowany na duża skalę. W sektorze przemysłowym objęto nim bardzo dużą liczbę pracowników. Natomiast gdy spojrzymy na Niemcy to program nie był stosowany na dużą skalę. Większą efektywność walki z kryzysem zaobserwowaliśmy w krajach gdzie układy zbiorowe są zinstytucjonalizowane na poziomie narodowym i w krajach gdzie prawa pracownicze są uregulowane. Różnice te widać między starymi a nowymi członkami Unii. Stwierdziliśmy jednoznacznie, iż program „skróconych etatów" jest stosowany na krótki okres czasowy. Musimy ciągle przyglądać się tej sytuacji, patrzeć na wynik PKB w kontekście tego czy udało nam się już pokonać kryzys. Wydaje się nam jednak, iż wpływ obecnego kryzysu może być bardzo trwały na gospodarki.
Sytuacje będziemy analizować ponownie gdy będziemy mieć nowe dane. Clemens Rode podziękował pani dr Glassner a jednocześnie zaprosił Josefa Strdulę do wygłoszenia swojego referatu oraz do zajęcia stanowiska do obecnej sytuacji.
* Josef Stredula, OS KOVO piwa (oczywiście z tego jesteśmy bardzo dumni). Z tego piwa jednak jesteśmy bardziej dumni niż Bawaria. To tyle na wstępie. Chciałbym bardzo krótko powiedzieć jak my widzimy te sytuację więc wróćmy szybko do rzeczywistości. W Czechach pracodawcy bardzo starają się redukować osiągnięcia zapisów układów zbiorowych. Chodzi o zapisy korzystne dla pracowników. Pracodawcy są również bardzo niechętni aby zwiększać płace w firmach w których kryzys nawet nie występował co uważam za bardzo niebezpieczne. Dochodzi również do powolnego zatrudniania pracowników agencyjnych. Z regionami Wiedeńskimi prowadzimy bardzo ścisłą współpracę uważamy, że ta forma zatrudnienia jest bardzo niebezpieczna w kontekście budowy Europy socjalnej. W czasie tego kryzysu odnotowujemy spadek członków związków zawodowych, ale z drugiej strony przewidujemy tworzenie się wielu nowych organizacji w firmach w których one dotychczas nie istniały. W ostatnich miesiącach powstały trzy nowe organizacje związkowe w firmach które są dla nas bardzo ważne. Niektórzy pracodawcy szykują również zasadnicze zmiany struktur firmowych. Dochodzi również do akceptowania bardzo niekorzystnych modelów dla pracowników, sądzimy, że sytuacja ta będzie maiła charakter długoterminowy. Dochodzi również do przenoszenia rozmów (w obszarze wynagrodzeń) do formy wewnętrznego przepisu, czyli bez możliwości rokowań/negocjacji pracowników co do wysokości wynagrodzeń. Kryzys w Czechach się jeszcze nie skończył, chociaż niektóre firmy pokazują już powoli lepsze wyniki niż przed rokiem. Obawiamy się, iż w letnich miesiącach tego roku może dojść jeszcze do pogłębienia się kryzysu. Nowe stosunki pracy które powstają na rynku czeskim nie są stosunkami o charakterze trwałym a stosunkami o charakterze krótkoterminowym. Pracodawcy potrafią bardzo dobrze wykorzystywać krótkoterminowe umowy zatrudnienia i w związku z tym obawiamy się, iż to zjawisko będzie maiło charakter długotrwały. W Republice Czeskiej rozmawia się również o wydłużeniu okresu przejścia na emeryturę – do 67-roku życia. Musicie państwo wiedzieć o tym, iż w Czechach jest najdłuższy rok pracy – chodzi o ilość dni roboczych w ciągu roku kalendarzowym w stosunku do innych państw UE. Przykładowo jeżeli pracownik w Czechach i Niemczech przepracuje 6 lat to ten pracownik w Czechach pracuje już realnie jeden rok dłużej, a w przypadku czterdziestoletniej aktywności ekonomicznej pracownik w Czechach przepracuje już sześć lat więcej niż pracownik w Niemczech. A teraz trochę danych.
Na wykresie widzimy jak rozwija się przemysł w Czechach w roku 2009. Mamy tutaj średnioroczne porównanie. Pierwszy kwartał tego roku był bardzo kiepski.
Ponadto przedstawiciele rządu zapewniali, że kryzys Czech nie dotknie. Mówili o tym, że Czechy to wyspa, lub statek utrzymujący się na falach kryzysu. Jak widać nie mamy zbyt mądrego rządu. Mamy taki rząd po którym można się spodziewać wszystkiego a teraz musimy zmagać się z tymi nieroztropnymi osądami.
Na wykresie jest pokazana sytuacja od roku 2005 do dziś. Jak widać od połowy roku 2008 do teraz jesteśmy cały czas na minusie. Mamy spadek o 23 %. Mamy bezrobocie które dotyczy 570.000 osób. Na poniższych wykresach przedstawiamy jak wyglądało bezrobocie w Czechach w latach 2008 i 2009. Strefy jasne to bezrobocie do 5%, ciemniejsze to od 5 do 10 %, potem od 10 do 15 % i najciemniejsze pola to bezrobocie powyżej 15 %.
Na zestawieniach widzimy, że bezrobocie poniżej 5 % utrzymuje się tylko w Pradze, a pozostałych regionach naszego kraju bezrobocie systematycznie rosło.
Ta niebieska linia na tym slajdzie pokazuje ile jest kandydatów na jedno miejsce pracy w Czechach. Obecnie ta liczba utrzymuje się na poziomie 18 osób na jedno miejsce pracy. Kolejne slajdy to prognoza inflacji w Czechach.
Największy kryzys przewidywały związki zawodowe. W tamtym czasie nikt nam nie wierzył, iż kryzys który mamy obecnie będzie taki duży. Na chwilę obecną przewidujemy wzrost PKB a potem jego spadek co będzie maiło przełożenie na bezrobocie. Dziękuję. Clemens Rode podziękował Josefovi Strdule z interesującą prezentację a jednocześnie zaprosił kolejnego prelegenta Stanisława Tarnowskiego ze słowackiego OZ KOVO. Na samym początku chciałbym powiedzieć, że w związkach metalowców odpowiedzialny jestem za układy zbiorowe, kwestie gospodarcze i rozwojowe.
* Stanisław Tarnowsky, OZ KOVO Na początku zeszłego roku mieliśmy troszkę nietypową sytuację w naszym kraju, było to związane z wejściem Słowacji do strefy Euro. Kwestia ta może się niektórym wydawać nie mająca związku z kryzysem, ale myślę, że w momencie wejścia Słowacji do strefy Euro rząd słowacki przyjął na siebie pewne zobowiązania które w znaczący sposób ograniczył jego możliwości w walce z kryzysem. Jeżeli chodzi o Słowację to kryzys miał duży wpływ na zmiany w gospodarce. Można pokazać to na przykładzie wzrostu gospodarczego jaki Słowacja miała w roku 2007 – to 10 %, w roku 2008 10,6 % a w roku bieżącym zanotowaliśmy spadek do -4,7 %. Bezrobocie u nas wzrosło z 10 do 12 %. Kryzys widać szczególnie w branży metalowej. Największy spadek płacy nastąpił w hutnictwie o 6 %, natomiast niewielki wzrost płacy wystąpił w sektorze elektrochemicznym. Największy spadek obrotów zaobserwowaliśmy w hutnictwie aż o jedną trzecią. Straciliśmy również 15 % miejsc pracy czyli jakieś 30.000 osób. Na Słowacji powstała również komisja trójstronna która analizowała efekty kryzysu ekonomicznego. Naszym plusem było to, iż nasz system bankowy nie potrzebował żadnych zastrzyków finansowych, a system finansów publicznych został uregulowany już kilka lat wcześniej a to co działo się z finansami na światowych rynkach w żaden sposób nas nie dotknęło. Państwo wprowadziło jedynie opłatę od starych samochodów, był to jedyny ruch państwa ingerujący w sytuację finansową. Wprowadzono ułatwienia w rachunkowości, np. łatwiejsze sporządzanie bilansu. Możemy te ułatwienia zaliczyć do grupy ułatwień prawnych co miało na celu w jakiś sposób zabezpieczyć miejsca pracy. Jeżeli chodzi o pracowników to wprowadzono większe odpisy od podstawy wynagradzana co przyczyniło się do utrzymania płacy na niezmienionym poziomie. Głównym zadaniem związków zawodowych na Słowacji były próby utrzymania pozycji pracownika w kodeksie pracy w stosunku do pracodawcy. Chodziło o to by utrzymać ochronę pracowniczą przed zwolnieniem. Oczywiście opozycja sugerowała aby kodeks pracy był bardziej elastyczny w zakresie zwolnień pracowniczych, wszyscy wiemy o co tutaj chodzi. To co nam się udało osiągnąć w czasie trwania kryzysu to poprawa zapisów w kodeksie pracy. Zapisy w kodeksie pracy poprawiły ochronę prawną pracowników agencyjnych, mają oni teraz pełna ochronę prawną. Do tej pory pracodawcy nie mieli obowiązku wynagradzania pracowników agencyjnych na tym samym poziomie co pracowników etatowych. Stworzyliśmy takie zapisy które nie pozwalają ponownie zatrudniać pracownika na umowę na czas określony. Stworzyliśmy zdrowe zasady takie jak:
Jeżeli chodzi o systemy, to z naszego punktu widzenia jest bardzo ryzykowne. Zasada która zostanie raz złamana to w późniejszym terminie przywrócenie jej jest bardzo trudne. Chciałbym się odnieść tutaj jeszcze do jednego istotnego rozwiązania w naszym kraju a nie słyszałem aby w którymś to stosowano – to tzw. FLEXIKONTO. Jest to specyficzny sposób rozwiązywania sytuacji pracownika który w tej chwili nie ma pracy lub ma utrudnione warunki pracy. Taki pracownik może się umówić z pracodawcą, że w danej chwili nie ma dla niego pracy, pracownik nie przychodzi do pracy otrzymując 60 % wynagrodzenia pozostając w domu. To rozwiązanie do tej pory działało. Rozwiązania te zawarto w układach zbiorowych. Drugą możliwością było to, iż pracownik mógł odpracować ten czas pracy. Z tego rozwiązania skorzystało około 20 % przedsiębiorstw. FLEXIKONTO może mieć również wartość ujemną np. gdy pracy jest więcej w danym okresie. Teraz pojawiają się pewne problemy ponieważ pracownicy muszą odpracować ten czas pracy kiedy do pracy nie chodzili. Ograniczone zostało także zatrudnianie pracowników na zasadzie umowy prowadzenia działalności gospodarczej. Nasza legislatywa nie dopuszcza do tego aby można było ograniczyć czas pracy bez jednoczesnego ograniczenia wynagrodzenia – jednocześnie mamy dowody, iż te praktyki w niektórych firmach były stosowane. Z ostatnich danych wynika, że sytuacja się poprawiła. W lutym tego roku w stosunku do lutego w roku ubiegłym nastąpił wzrost średniej płacy o 6 %. Najbardziej obawiamy się kryzysu który na wykresie przybiera postać „V". Chcemy aby pracownicy agencyjni byli ostatnim rozwiązaniem z którego pracodawcy będą mogli skorzystać. U nas problem pracowników agencyjnych jest bardzo podobny do problemu występującego w innych krajach Widzimy, iż próby rozwiązywania problemu bezrobocia zawsze są dokonywane z dużym opóźnieniem.
Opracowanie Aleksander Kufka
Jeżeli jest ktoś zainteresowany kompletnymi matriałami z konferencji znajdzie je na stronie fumdacji Otto Brenera. Na tej stronie są równiez nasze niektóre zdjęcia.
|

















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.