Menu główne
| Archiwum Warsztatu |
| Konferencje krajowe |
| Konferencje międzynarodowe |
| Szkolenia |
| Wasze listy |
| Dokumenty |
| Prawo |
| Hobby |
| Artykuły prasowe |
Panel logowania
Kalendarz Wydarzeń
| Trzy godziny z Ireneuszem Wasilewskim |
|
|
|
| niedziela, 05 września 2010 14:14 |
|
W środę 25 sierpnia br w siedzibie PKP Cargo w Warszawie odbyło się spotkanie członków Związku Zawodowego Pracowników Warsztatowych z Ireneuszem Wasilewskim, dyrektorem ds. pracowniczych spółki. W spotkaniu ze strony ZZPW udział wzięli: Waldemar Ziobro, Maciej Michalczonek, Jacek Łabiga, Marek Jaskólski, Jacek Kadłubowski, Andrzej Kwiatkowski, Marek Kaczmarczyk, Zenobiusz Jamiółkowski, Józef Labuda, Piotr Ryczek oraz Aleksander Kufka.
Jaki był cel spotkania ? Spotkanie miało na celu omówienie efektów dotychczasowej restrukturyzacji spółki PKP Cargo S.A. oraz dalszych jej kierunków.
W dniu 30 lipca wysłaliśmy do zaopiniowania projekt Regulaminu Organizacyjnego PKP CARGO S.A.. 17 sierpnia br. wysłaliśmy do państwa pismo które przedstawia propozycje dalszych zmian w naszej spółce – mówi Ireneusz Wasilewski. Do pisma jest załączona mapka która jest naszą propozycją nowej (już drugiej) siatki zakładów – z obecnych 16-tu zakładów proponujemy ich zmniejszenie do nawet 10 zakładów. Restrukturyzacja – krótki zarys Ze względu na zmniejszające się zapotrzebowanie na usługi przewozowe oraz na liberalizację rynku i wejście na polski rynek kolejnych przewoźników towarowych którzy zaczęli odbierać sukcesywnie w przeważającej większości tylko te najbardziej opłacalne przewozy masowe, nazwijmy to krótko „od do” , spółka PKP Cargo S.A. zakończyła 2008 rok stratą na poziomie około 400 mln zł. W 2009 roku zaczęła wdrażać program naprawczy który miał na celu przede wszystkim ograniczenie zatrudnienia, ale nie tylko. Zaczęto od zmniejszenia liczby pociągów – na początku zaczęliśmy wozić tą samą ilość towarów mniejszą liczbą pociągów – mówił na jednym ze spotkań Ireneusz Wasilewski – przyniosło to efekt ale i powstały kolejne problemy. Z mniejszej ilości pociągów wystąpiła nadwyżka praktycznie w każdym obszarze zarówno zaplecza jak i administracji. Mniejsza ilość pociągów to mniejsze zapotrzebowanie na wagony, lokomotywy, zaplecze naprawcze, stany magazynowe jak i również na obsługę administracyjną. Nastąpiła restrukturyzacja zatrudnienia, opuszczanie niepotrzebnych budynków, hal naprawczych w głównej mierze wynajmowanych od PKP S.A., ruszyła sprzedaż „złomu” – czyli niepotrzebnych lokomotyw oraz wagonów.
Dlaczego tylko 10 ? Z naszych wyliczeń wynika, iż koszty działania zakładów tzw. wielkoobszarowych są znacznie niższe od obecnej struktury. Działalność takiego zakładu to znacznie mniejsze koszty generowane przede wszystkim przez administrację, magazynowanie itp. Podstawowym wyznacznikiem jest tzw. wskaźnik „lokomotywogodzina”, gdzie w małych obszarowo zakładach był niski – w zakładach o dużym obszarze działania wskaźnik ten ulega znacznej poprawie. Wraz z tym wskaźnikiem ulęgają poprawie dalsze. Na chwile obecną nie mamy pomysłu co zrobić z Lublinem, rozważamy możliwość połączenia Lublina ze Skarżyskiem. Podobnie jest z Białymstokiem. Możliwe jest, iż połączymy go z zakładem centralnym. Jeżeli chodzi o Śląsk to chcielibyśmy aby z obecnych trzech zakładów pozostały dwa, jednak pojawiają się głosy (nawet strony społecznej) o to by zrobić to raz a porządnie – połączyć w ten sposób aby pozostał jeden silny zakład na Śląsku – mówi Ireneusz Wasilewski.
W której grupie nastąpią kolejne redukcje które wynikną z dalszego łączenia ? Szacujemy, że na dzień dzisiejszy w Cargo występuje dalej nadwyżka zatrudnienia na poziomie 1000 – 1500 osób. Nadwyżka występuje głownie w administracji. Planujemy również połączyć niektóre stanowiska. Przykładem takiego stanowiska może być rewident i odprawiacz – zadania w tych grupach można by połączyć. Już teraz chcemy powiedzieć w których miejscach w Polsce za rok, dwa nie będzie pracy dla naszych pracowników – głównie dotyczy to ”ściany wschodniej”. Wysoce prawdopodobne jest to, że proponujemy kolejny program dobrowolnych odejść jednak kwota może już nie być tak duża jak poprzednio.
Jaki docelowy model struktury Cargo ? Docelowego modelu nie ma – mówi Wasilewski. Będziemy się tak zmieniać jak będzie się zmieniało zapotrzebowanie na usługi przewozowe w naszym kraju. Jeżeli pojawi się przykładowo zapotrzebowanie na nasze usługi w rejonach które na dzień dzisiejszy opuszczamy to wysoce prawdopodobne jest że tam wrócimy. Całe zaplecze warsztatowe planujemy wydzielić do końca 2012 roku do spółek zależnych. Warunki zatrudnienia dla szeregowego pracownika pozostaną bez zmian czy to będzie spółka Cargo Wagon czy Cargo.
Pomysł taki się pojawił, jednak na dzień dzisiejszy nie ma żadnych szczegółów. Jeżeli by doszło do takiego połączenia to na pewno bez infrastruktury, czyli torów. Infrastruktura zostanie wydzielona i być może przejmie ją PLK.
Trochę o lokomotywach czyli dalsza modernizacja taboru Sześć lat temu podpisaliśmy kontrakt na modernizację lokomotyw serii ET-22. Kontrakt był na sumę 200 mln zł i obejmował on modernizację jednej maszyny na poziomie 4,5 mln zł – mówi Wasilewski, jednak upływ czasu przebudował zapotrzebowanie Cargo na lokomotywy. Z dzisiejszych wyliczeń wynika, iż najbardziej efektywna maszyną w spółce jest EU-07, której średnie wykorzystanie w dobie jest na poziomie 300 km, i właśnie dlatego chcielibyśmy aby zamiast 22-jek modernizować siódemki. Jestem przeciwny modernizacji „z fajerwerkami” – mówi Wasilewski (chodzi o ET-2000). Dwójki będziemy również modernizować ale tylko w niezbędnym zakresie. Zaproponowaliśmy aby zamiast modernizacji 16-tu jeszcze pozostałych do modernizacji dwójek poszły EU-07 w liczbie 24 sztuk.
Lokomotywy elektryczne na jakie będziemy stawiać to głównie: EU-07, ET-22 oraz ET-41, a jedną z przyczyn jest to, iż te modele posiadają te same części jak i również stan infrastruktury. Maszyny te są dosyć wytrzymałe jak na nasze Polskie warunki. Jeżeli chodzi o lokomotywy spalinowe to przede wszystkim modernizowana na dzień dzisiejszy na dużą skalę SM-42, później ST-44, „popularny Gagarin” oraz SU-45. Odnośnie wzrostu wynagrodzeń Raczej nie będziemy zmierzać do renegocjacji Zakładowego Układu Zbiorowego. Przykład Intercity pokazał, iż po 6-ciu miesiącach dwa związki zablokowały podpisanie układu. Są dokładnie w tym miejscu co były pół roku temu a ich czas ucieka coraz bardziej. Sytuację w IC można porównać do sytuacji w jakiej znajdowało się Cargo dwa lata temu – mówi Wasilewski. Jednak będziemy szli w kierunku wskaźnikowym wynagrodzenia niż jak to miało miejsce dotychczas czyli popularnie „do grupy”, czyli zasadniczego. Na dzień dzisiejszy dzielimy się częścią zysku spółki jaki wspólnie wypracowujemy a nie jest to zapisane w żadnym układzie ani porozumieniu. Sami zaproponowaliśmy stronie społecznej takie rozwiązanie które nie wykracza poza możliwości finansowe spółki. Premia „z zysku” została wypłacona już dwa razy w tym roku i druga wypłata premii była większa od poprzedniej. Trzecia premia kwartalna również zostanie wypłacona w terminie a wszystko wskazuje, że może być większa od dwóch poprzednich. Od miesiąca stycznia 2011 planujemy rozpocząć rozmowy odnośnie dalszych podwyżek płac w naszej spółce a będzie to w głównej mierze uzależnione od kontynuacji dalszego procesu naprawczego oraz od dodatniego wyniku finansowego.
Najbardziej dotkliwe skutki reformy czy też, jak kto woli, programu naprawczego poniosła głównie strona społeczna gdzie zatrudnienie zredukowano o blisko 9 tys. osób, a planuje się dalsze. Jednak nie przełożyło się w żaden sposób na wynagrodzenia pracownicze choć pracy tym co jeszcze pozostali w spółce znacznie przybyło.
|








